Współpracowałem z Arturem przy dwóch dużych projektach, z których każdy trwał ponad rok. Praca z nim to połączenie dwóch żywiołów – wody i ognia – które w jego przypadku nie wykluczają się, ale uzupełniają. Woda to jego doświadczenie, konsekwencja i upór – ten rodzaj cierpliwej determinacji, która kropla po kropli drąży skałę i zawsze prowadzi do celu. Ogień to dynamika, energia i tempo działania, które potrafią zaskoczyć i nadać rytm całej współpracy. Zdarzało się, że miałem wrażenie, że nie nadążam, że Artur idzie o krok za szybko, ale z perspektywy czasu zawsze okazywało się, że za tym tempem stoi przemyślany plan, a efekty tego połączenia były bardzo konkretne.
Współpraca nie ograniczała się tylko do samych projektów – obejmowała także wspólne prace nad udoskonalaniem narzędzi, procesów i sposobów działania z klientami. Artur potrafi patrzeć szerzej, widząc nie tylko bieżące zadania, ale też szerszy kontekst i długofalowe skutki podejmowanych decyzji.
To, co szczególnie go wyróżnia, to sposób, w jaki podnosi poprzeczkę – zarówno sobie, jak i osobom, z którymi pracuje. Jest zawsze dobrze przygotowany, wymaga, ale w taki sposób, że ludzie wokół niego realnie się rozwijają. Potrafi wydobyć z innych ich mocne strony, wzmocnić ich kompetencje i przekazać im konkretną wartość. W tym sensie jest wymagającym, ale bardzo wartościowym sparing-partnerem. Wysoka etyka pracy i konsekwencja w działaniu sprawiają, że współpraca z nim jest intensywna, merytoryczna i naprawdę rozwijająca.